Wizyt
Dzisiaj: 7
Wszystkich: 20785
STAT4U

Polecamy - dla kociaka!

Mioty/Litters » Polecamy - dla kociaka!

Przedstawiamy Wam LISTĘ ZAKUPÓW , czyli MUST HAVE dla Waszego nowego pupila :)
Wszystkie rzeczy, które tutaj opisujemy, to te, które sami używamy i polecamy.
 

TRANSPORTER:
- plastikowy: łatwy do utrzymania w czystości, w razie kociego "wypadku", występuje w wielu rozmiarach, ale dla nas najczęściej za ciężki. Poza tym niestety, ale zajmuje dużo miejsca. Mamy oczywiście jeden na wszelki wypadek.
- materiałowy: używamy przede wszystkim takiego, jak na zdjęciu (ZooComfort Transporter składany). Nie dość, że jest leciutki (co przy naszych ciężkich dziewczynach jest ważne), to na dodatek można go złożyć po użyciu zupełnie na płasko (choć u nas stoją jako budki dla kotów :D). Góra jest otwierana, więc u weterynarza można ją tylko otworzyć i nie trzeba wyciągać kota na zewnątrz. 

ZABEZPIECZENIE OKIEN I/LUB BALKONU:
Zdjęcia dodam jeszcze, jak to u nas wygląda :)
Jest to jeden z wymogów, które stawiamy przyszłym właścicielom naszych kociąt. Niestety to NIEPRAWDA, że koty sobie świetnie radzą na barierkach i parapetach okiennych. Chwila nieuwagi, a nieszczęście gwarantowane (ucieczka, różne obrażenia, a nawet śmierć kota!). Koty norweskie leśne mają silny instynkt łowiecki i lubią przebywać na zewnątrz (przyzwyczajone są do tego u nas), dlatego BARDZO ważne jest, aby były na zewnątrz bezpieczne. Okna i/lub balkon muszą zostać OSIATKOWANE. Dzięki temu bez problemu będziecie mogli otwierać okna/balkon, wiedząc, że wasz ukochany kociak jest bezpieczny. Osiatkować możecie sami lub zamówić taką usługę w firmie specjalizującej się w zakładaniu siatek. Pamiętajcie, że NIE wystarczy siatka tylko do wysokości barierki, to NIE jest żadna ochrona kota, który bez problemu wskoczy sobie na barierkę (albo niechcący ją przeskoczy). Mieszkania z tarasem lub na ostatnim piętrze bez zadaszenia muszą mieć osiatkowaną także górę (sufit), aby kot nie wspiął się po siatce i nie przeszedł na drugą jej stronę. 
Więcej o micie kotów "zawsze spadających na cztery łapy" TUTAJ-KLIK.

KUWETA:
Kuwet na rynku jest całe mnóstwo, naprawdę do wyboru, do koloru. Wyróżniamy przede wszystkim 2 rodzaje:
- otwarte: dla mnie w skrócie - żwirek jest wszędzie. My jej polecać nie zamierzamy, ale wiadomo, co kto woli ;)
- zamknięte: kuwet na stałe (czyli wtedy, kiedy nie mamy kociąt) przy 4 dorosłych kotkach mamy 2. Kuwety kryte są większe niż te otwarte, ale wg są wygodniejsze w użytkowaniu. Po pierwsze kot zasypując swoje odchody, nie wyrzuca tony żwirku poza kuwetę, po drugie nie musimy oglądać cały czas zawartości tej kuwety, po trzecie lepiej chronią przez kuwetowymi zapachami, po czwarte ciężej z nich wyjść, co tylko na plus jest, jeśli chodzi o wynoszenie żwirku poza kuwetę, a po piąte koty mają swoją prywatność podczas załatwiania się. Same plusy :)
Posiadamy kuwety takie, jak na zdjęciach, z prawej: Savic Nestor Corner, z lewej: Catit kuweta dla kota.
 

ŻWIREK:
Kuweta bez żwirku nie ma sensu ;) Nie zliczę ile żwirków przetestowaliśmy, było ich naprawdę całe mnóstwo. Jeśli Wam nie będzie odpowiadał ten, którego używamy my w naszej hodowli, potem możecie sami poszukać takiego, który będzie najbardziej odpowiedni według Was. Na początek jednak polecam kupienie tego, którego używamy my. Żwirki mogą być zbrylające lub nie. Tych drugich nie wyobrażam sobie używać, więc po prostu pominę pisanie o nich czegokolwiek więcej ;)
Wyróżniamy 3 rodzaje:
- drewniane
- długo szukałam żwirku, który jest bezpieczny dla kociąt uczących się korzystać z kuwety (maluchy najczęściej pierwsze razy spędzają na jedzeniu go..), który się dobrze zbryla, pochłania zapachy i się nie nosi jakoś zbytnio. Do miotu "G" używałam Cat'sBestEcoPlus, ale nosił się on tak kosmicznie, że żwirek był dosłownie wszędzie. Jest to żwirek naturalny i można go spuszczać w toalecie (dla mnie to nie było ważne kryterium, bo i tak tego nie robię). Minusem jego jest jednak to, że pyli. Mnie to nie przeszkadza, ale niektórym może. Żwirek to Benek Super CORNCat.
- bentonitowe - są w postaci piasku z różną wielkością granulek (wszystko zależy od producenta). My używamy Bazyl Lavender Ag+, który bardzo dobrze zbryla, bardzo dobrze pochłania zapachy, nie pyli, ale niestety jest dość mało wydajny
- silikonowe - nawet nie próbowałam. Nie mam zamiaru wyciągać zażółconych "kryształków", poza tym często koty nie lubią się do tego rodzaju żwirku załatwiać, ponieważ jest on nieprzyjemny dla ich łap.

Łopatka do żwirku i kratka przed kuwetę:
 Łopatka musi być, ponieważ czymś te odchody trzeba wyjąć ;) Na zdjęciu z lewej łopatka do żwirku drobnoziarnistego), żeby jak najmniej takiego żwirku wywalać, a dla gruboziarnistego (czyli do takich, których my używamy) z większymi, ponieważ żwirek ma spore granulki (z prawej łopatka do żwirku)
 Kratki mamy przed kuwetami dla dorosłych. Testowałam różne wersje oraz dywaniki/wycieraczki i żadna nie sprawdzała się na tyle dobrze, co ta ze zdjęcia (Soft Touch Track Matt)

DRAPAK:
Koty potrzebują mieć gdzie oznaczyć teren swoim zapachem oraz gdzie ścierać swoje pazury. Jeśli nie dacie im drapaka, możecie być pewni, że będą to robić na Waszych meblach. Daję na to 100% gwaracji ;) Drapak musi być odpowiednio wysoki. My mamy kilka oczywiście, bo w sumie czemu by ich nie mieć, skoro koty je lubią :P? Musi być na tyle wysoki, aby kot mógł się na nim pionowo wyciągnąć. Im wyższy, tym lepszy, ale minimum według mnie to 130cm. Nie musi mieć za to miliona półek. Można go kupić (wybór jest ogromny!) lub jeśli jest się na tyle zdolnym zrobić go osobiście. Wstawiam zdjęcie na razie tylko 1 (Wieża Diogenes XL), bo pozostałe, które mamy nie są już dostępne do kupna w sklepie internetowym, z którego korzystamy. Obfocę resztę i też wstawię :)

 

Facebook